Brandtalar, czyli pierwszy talar miasta Toruń

Na 8 Aukcji GNDM wśród wielu ciekawych monet, pojawi się talar toruński wybity na pamiątke odparcia w 1629 Szwedów oblegających wcześniej to miasto

Aby wybijać te talary, oraz ich odbitki w złocie wagi 5 dukatów Rada Miasta postanowiła reaktywować działalność nieczynnej od ponad 150 lat mennicy, począwszy od 16 lutego 1629 zaczęto wybijać te monety, co uczyniło je pierwszymi toruńskimi talarami, bito je prawdpopodobnie przez parę lat, do 1631 dla uczczenia kolejnych rocznic odparcia wojsk szwedzkich oblegających miasto. Były to monety wybite w celach pamiątkowych, aczkolwiek wiele z nich trafiło do obiegu, co możemy zauważyć na sporej ilości zachowanych po dziś dzień egzemplarzy.

Potoczna nazwa tej monety, czyli brandtalar wzięła się z języka niemieckiego i możemy ją przetłumaczyć na płonący talar, wzięła się ona od przedstawienia na jej rewersie, czyli kunsztownie wykonanej przez rytownika Henryka Hemę, którego inicjały możemy zobaczyć na niektórych odmianach tego numizmatu, lecz akurat w tym przypadku ich nie ma, panoramy płonącego w trakcie oblężenia miasta Torunia, wykonanie monety zarówno w tamtych czasach wzbudzało jak i w dzisiejszych czasach wzbudza podziw. Na awersie, pod ozdobnym herbem miasta trzymanym przez anioła wychylającego się z obłoków w siedmiu wierszach możemy przeczytać, w jakim celu moneta została wybita; THORVNIA / HOSTILITER OPPVGNATA / ET DEI O AVXILIO / FORTR CIVIB DEFENSA / XVI FEBR / ANNO / MDCXXIX co Edward Raczyński w "Gabinecie Medalów" przetłumaczył na - Toruń nieprzyjacielskim orężem dobywany, a za pomocą Boga mężnie przez obywateli obroniony, dnia 16 lutego, roku 1629, pod napisem tym widzimy zdobną arabeskę. Na rewersie zaś wokoło panoramy płonącego miasta przeczytać możemy: FIDES ET CONSTANTIA PER IGNEM PROBATA, to jest wierność i stałość ogniem doświadczona. Nad nią możemy zauważyć Słońce z wychodzącymi dziewięcioma promieniami.

Jest to moneta rzadka, mówi się, że nakład wynosił około stu sztuk na każdą rocznicę, dostawali je wszyscy członkowie Ordynków, a także najbardziej zasłużeni spośród 350 obrońców miasta. W katalogu CNCT została opisana pod numerem 1328 i przyznano jej wysoki stopień rzadkości R4, tak samo jego rzadkość ocenił również Edmund Kopicki.

Opisywany egzemplarz pokrywa stara i ładna, delikatna patyna, został również zapakowany do slabu NGC z notą VF25, moim skromnym zdaniem jego stan został przez Amerykanów nieco niedoszacowany i polecam przyszłemu nabywcy wyciągnięcie go z tego pudełka, myślę, że przechowywanie w bezkwasowej kopertce będzie dla niego zdecydowanie lepsze. Monetę bardzo polecam i zapraszam do licytacji, zarówno numizmatyków, jak i miłośników historii, gdyż ta moneta to piękny i naprawdę ciekawy kawałek historii, jak możemy przeczytać w opisie na stronie GNDM, jest to także typologicznie potrzebna do wielu zbiorów moneta.

Aukcja 8 będzie swoistą ucztą dla zbieraczy monet toruńskich, ponieważ wystawiony na niej będzie naprawdę wysokiej jakości zbiór monet toruńskich, do którego zalicza się opisywany talar, a także coś tak ogromnej rzadkości jak toruński półtalar 1630, orty toruńskie 1667, 1666, 1651 i wiele, wiele innych fascynujących monet. Zachęcamy do śledzenia aktualności na naszej stronie oraz zapraszamy do odwiedzenia bloga o Monetach Zygmunta III pod adresem: https://monetyzygmunta.blogspot.com

Wojciech Opioła

Powrót