Format:15,5x22,5cm. Stron:63. Drobne plamki na okładce. Liczne ilustracje.
Ze wstępu - "Prześladowania Żydów ! Wypędzenie Żydów ! Te słowa mają zły oddźwięk w świecie. Czy nie są one zaprzeczeniem człowieczeństwa postępowej ludzkości, powrotem do ciemnego barbarzyństwa ? Czy uczciwy, szczery człowiek może przepuścić te problemy obok siebie, przymknąć na nie oko, pozostawić odpowiedzialność władzom, nie przejmując się nimi ? NIE ! Trzeba wyrobić sobie o tym zdanie, żeby móc odpowiadać za własne sumienie. Nie ma też sensu, czy ktoś potajemnie agituje za zamkniętymi drzwiami, czy nie pochwala posunięć władzy antyżydowskiej, czy też jest im wewnętrznie przeciwny, ale milczy na ich temat publicznie..."
Skrajnie antysemicka oryginalna książka fotograficzna III Rzeszy o Żydach w Holandii. Kraj został zajęty przez Niemców w maju 1940 roku. Książka ta została wydana w 1941 roku i przedstawia holenderskich Żydów w najbardziej nieprzyjemny sposób. Został napisany przez Hansa Paula Grafa von Montsa. Naprawdę nazywał się Hans Paul Kreutzer, "przyjął" tytuł arystokratyczny [Graf = Hrabia] i w 1930 roku został członkiem NSDAP. W czasie wojny był chroniony przez Ministerstwo Propagandy dr. Josepha Goebbelsa i udało mu się również w jakiś sposób uzyskać stopień SS-Obersturmführera, mimo że nie ma żadnych dokumentów potwierdzających jego rangę, domagał się dla siebie prawa do noszenia tego munduru, który jakoś wykupił w pierwszych miesiącach wojny. W latach 1942 i 1943 Reichspropagandaministerium (Ministerstwo Propagandy Rzeszy) powierzyło mu odpowiedzialność za zaopatrzenie wojsk na froncie. W tym czasie udało mu się odłożyć na bok "gadżety" warte miliony RM i jeździć drogimi pojazdami. Na początku 1944 r. został oskarżony o korupcję i popełnił samobójstwo, zanim zdążył stanąć przed sądem. Książka, którą wydał, jest z jakiegoś powodu napisana w języku niderlandzkim (von Monts nigdy nie stacjonował w Holandii, ale pracował trzy lata – od 1939 do 1942 roku w biurze generalnego gubernatora okupowanej Polski w Krakau) Skrajnie antysemicki tekst opowiada o tym, jak Żydzi przybyli z Europy Wschodniej (głównie z Polski) do Holandii (małego kraju graniczącego z północno-zachodnim krańcem Rzeszy Niemieckiej) i jak biedni "niecywilizowani" Żydzi z Europy Wschodniej zdołali stać się bogaci i wpływowi w Holandii. Autor posługuje się tą samą terminologią, co Julius Streicher, gdy opisuje, w jaki sposób dorobili się fortuny (kradzież, zdrada...). Już na samym początku autor pisze, dlaczego Żydzi muszą zostać wypędzeni z kraju, a tekst wyjaśniający pod każdym zdjęciem opisuje Żyda jako nieszczęście ludzkości! Pisze, że Żyd żyje w błocie, zatruwa "cywilizowane" narody i trzeba go ścigać! W czasie niemieckiej inwazji w 1940 roku w Holandii przebywało 140 000 Żydów, w tym około 30 000 uciekło z Niemiec, Austrii i Czechosłowacji. Z tej liczby zginęło około 100 000.



